Początek roku zły dla Bitcoin (BTC) // HashProfit … i co dalej?! // Bitstamp WTF?!

 

Po dłuższej nieobecności na blogu wracam z nie najlepszymi informacjami. Po chwili zastanowienia stwierdzam, że od ostatniego wpisu na prawdę sporo się stało, a co najgorsze stało się dużo złego.

Otóż przede wszystkim w nawiązaniu do ostatniego posta o „uczciwym” wydobywaniu. HashProfit przestał działać. Z pierwszego ogólnego komunikatu właścicieli strony bodaj z 27 grudnia wynikało, że serwis padł ofiarą licznych ataków DDoS, a głównym obiektem ataków stał się system wypłat dla górników. Co za tym idzie NIKT nie otrzymał od 27 grudnia ani statoshi od Panów z HP. Co dalej? Wszystko miało powrócić 5 stycznia. Tego dnia otrzymaliśmy kolejny komunikat, który wklejam poniżej.

Najważniejszą rzeczą jaką możemy się z niego dowiedzieć jest kilka postanowień:

1. w pierwszej kolejności swoje BTC dostaną ludzie z Rosji

2. Wypłaty nie będą już co 24h a co 14 dni lub 7 przy dobrych wiatrach

3. Użytkownicy, którzy przyczynili się do zniesławienia HP będą pomijani w łańcuchu pokarmowym wypłat.

Zrzut ekranu 2015-01-07 o 11.49.38

 

Dla mnie liczy się tylko jedno. Chciałbym aby zaczęli wypłacać cokolwiek, kiedykolwiek byle uczciwie i regularnie.

Niestety komunikat mówił, że wszystko wróci do normy od 5 stycznia i będziemy mieć znów dostęp do platformy. Tak się jednak nie stało i nadal nie można się nigdzie zalogować. Dodatkowo nie odnotowałem, żadnych wpłat na mojego konto Bitcoin. Co dalej? Niestety nikt nie wie. Ja jestem dobrej myśli… albo bardzo chcę być. 🙂

Kolejnym gwoździem do trumny obecnej sytuacji Naszej ulubionej kryptowaluty oraz jej spadków jakie widzimy ostatnio na giełdach Bitcoin był i jest problem giełdy BitStamp…

Zrzut ekranu 2015-01-07 o 11.58.30

 

…opisując go w skrócie.

1. „Ktoś” „zajumał” 19 000 BTC jak donosi oficjalny komunikat giełdy.

2. Giełda nie działa już 3 dzień a jej administratorzy walczą i usprawniają system zabezpieczeń serwisu

3. Jak zarzekają się włodarze serwisu cała suma utraconych BTC zostanie wypłacona (zrekompensowana) poszkodowanym użytkownikom z kasy giełdy BitStamp.

4. Ważne też by nie dokonywać już żadnych wpłat na giełdę.

Poniżej cześć oficjalnego stanowiska giełdy w tej sprawie:

Zrzut ekranu 2015-01-07 o 12.01.41

Reklamy

Bitcoinowa rewolucja w Wenezueli

Zrzut ekranu 2014-10-10 o 07.17.17

W Wenezueli inflacja trwa w najlepsze. Stąd pomysł dużej ilość obywateli tego kraju by zainteresować się mocniej krypotwalutą bitcoin. W kraju gdzie zakup dolara jest jak odnalezienie złotego grala, fakt, iż BTC wymienimy 24/7 na konkretną ilość BTC jest dla nich propozycją nader kuszącą.

Po więcej informacji na ten temat odsyłam do portalu bakier.pl: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wenezuela-bitcoin-kontra-socjalizm/

A po więcej darmowych bitcoinów zapraszam tutaj.banner

My Polacy, w przeciwieństwie do Wenezuelczyków Bitcoin (BTC) możemy zakupić w 5 min np. dzięki serwisowi SimpleCoin.pl który opisywałem i testowałem tutaj.

Bitcoin po odbiciu na poziomie blisko 370USD

Zrzut ekranu 2014-10-10 o 07.16.56

 

Bitcoin bardzo ładnie nam się wziął i odbił od 270$ po małej panice na giełdzie, kiedy to spadł właśnie w te okolice. Obroty od tamtego czasu nieznacznie rosną co bardzo dobrze rokuje, świadczyć może np. o większym zainteresowaniu walutą bitcoin przez potencjalnych nabywców. Chińczycy ciągną oczywiście najwięcej. Ale ja mam taką małą teorie, że te „mikroprocesory” jak to powiedział kiedyś polski komik, piszą po prostu boty grające (mielące bardziej) te ich bitki na giełdach. Stąd niebagatelnie większe obroty u naszych daleko wschodnich sąsiadów.

Ale to tylko moja subiektywna opinia… 🙂

Po darmowe bitcoiny, które jeszcze nikomu nie zaszkodziły zapraszam tutaj.

Spokojne odbicie od „dna”

Po spadku do poziomu mocno poniżej 285 USD bitcoin spokojnie odbił się od tej granicy („dna”) i utrzymuje głowę na pułapie ponad 325 USD oddychając spokojnie. Ten spadek możemy podciągnąć pod zwykłą panikę, małą odporność na stres graczy i podejmowanie złych decyzji pod presją czasu i różnej maści spekulantów, których na forach i stronach bitcoin btc nigdy nie brakuje. 🙂

Ale to tylko moja subiektywna opinia…

Pamiętajcie, liczcie do dziesięciu, bierzcie wdech, potem powoli wypuszczajcie powietrze nosem i tak kilka razy. Jeśli po tym czasie nadal będziecie pewni sprzedaży / kupna bitcoinów – śmiało! 🙂

Zrzut ekranu 2014-10-06 o 11.52.42

Kurs BTC na poziomie 380$… ale może nie będzie tak źle.

Zrzut ekranu 2014-09-30 o 15.13.37

W ostatnim czasie kurs BTC nie napawa optymizmem. Wszystkie uśmieszki i dobre duszki zdały się jakoś opuścić głowy tych wszystkich, którzy rozpisywali się i krzyczeli o bitcoinie kiedy jego cena pobijała kolejne granice… może nawet rozsądku graczy giełdowych tego okresu.

Kurz trochę już opadł. Wrzawa też jakby ucichła. Cena sączy się małymi kropelkami coraz to niżej. Cóż z tego wynika!?

Trzeba się cieszyć i jak kto ma to ładować bitcoiny po same sufity!… a teraz na poważnie. 🙂 Nigdy BTC nie można przekreślać. Dopóki obrót na jednej giełdzie dzienny sięga ok. 5 MIL USD to nie możemy mówić o „braku zainteresowania”.

Warto przeczytać optymistyczny (moim zdaniem) artykuł o Panu, któremu udało zakupić się 29 TYS BTC. Dokładnie tych samych, które skonfiskowano serwisowi SilkRoad Przyjemna kwota. Brzmi radośniej gdy dodamy do tego przepuszczenia owego Pana o cenie BTC na poziomie 10tys. USD na przestrzeni 3 lat. Zainteresowanych odsyłam na bitcoin.pl: http://bitcoin.pl/257-zwyciezca-licytacji-czesci-majatku-silk-road-bitcoin-moze-byc-wart-10-000

Ale to tylko moja subiektywna opinia… 🙂

Zakaz używania bitcoins przez rząd skończyłby się żałośnie

<p style=”text-align: justify;”> W pewnym blogu w Unqualified Reservations w zeszłym tygodniu autor opisuje fikcyjny scenariusz uśmiercenia bitcoina ponieważ ponieważ departament sprawiedliwości wydał rozporządzenie uznające wszystkich operatorów kantorów za oskarżonych i cena BTC/USD spada do zera i tam już pozostaje.

O ile hipotetyczny rozwój wypadków zadania ciosu bitcoinowi przez Amerykę wydaje się bardziej prawdopodobny raczej w przypadku pojawienia się błędów w algorytmie o tyle naświetla on kilka interesujących scenariuszy zarówno dla regulatorów jak i zwolenników wolnego rynku. Pomijając wpływ na cenę czy zakazanie bitcoina wliczając w to bezpośredni zakaz dla podmiotów przestrzegających prawa, czy spowodowałoby to skurczenie dostępu do tak zwanego rynku działającego w oparciu o bitcoin? Czy oficjalnie ‘nielegalny’ bitcoin stałby się bezużyteczny?

Uważam, ze zakazanie bitcoina byłoby tak samo efektywne jak prohibicja alkoholu w latach dwudziestych. Polityka prohibicji stosowana przez państwo nie jest w stanie nawet wyeliminować narkotyków z więzień. Zapotrzebowanie na coś, w tym przypadku anonimową walutę cyfrową z regulowanym przez użytkownika poziomem prywatności, samo z siebie nie wyparuje na skutek zakazu prawnego. Możnaby nawet twierdzić, że to by go umocniło ponieważ oficjalne uznanie BTC za ‘wyjętą spod prawa’ walutę a raczej ‘tak efektywną, ze musiała być zakazana’ nadaje pieniądzowi kryptograficznemu atrybutów istoty żywej.

O ironio taki zakaz mógłby spowodowac dla bitcoina coś co się nazywa Efektem Streisand i w konsekwencji wzmozony wzrost świadomości jego istnienia dla nowych grup populacji i klas społecznych. W odróznieniu od alkoholu bitcoin sam w sobie nie będzie postrzegany jako dobro konsumpcyjne ale z pewnością ułatwia on nabywanie pewnych określonych dóbr.

Pozbawieni dostepu do usług bankowych ludzie Systemu D odkryją uzyteczność bitcoin pozbawionego nadmiernych opłat bankowych związanych z obrotem gotówką. Szukający dostępu do narkotyków bez ryzyka przemocy czy konieczności recept zrozumieją nieprzenikalność miejsc takich jak revolucyjny Silk Road. Tłumy przeciwników systemu bankowego ruszą by dostac w swe ręce po kilka bitcoinów jako symboliczny gest osłabiając banki trzymające w swym uścisku przelewy. Profesjonalni bywalcy kasyn nagle zrozumieją jak granie przy użyciu bitcoins omija żałosne prawa i zakazy religijne dla hazardu. Zarządzający ochroną aktywów bedą zafascynowani ezoteryką takich rzeczy jak deterministyczny brainwallet czy sieć Tor. To doprowadzi dojscie do głosu oszołomów postulujących integrację bitcoin z przejrzystym systemem bankowym (bo jest ona wymagana!) bądź, co gorsza, domaganie się wstępnych weryfikacji bo uważają, że tak jest bezpieczniej. Co to się stanie z ich usłanym różami światem kiedy kantory bitcoin nie będa mogły dalej funkcjonować bez strachu przed reakcją wszechmocnego państwa. Ostatecznie liczyli oni cierpliwie na tory i połączenia z istniejącymi istytucjami finansowymi aby Bitcoin uzyskał jakiś status prawny.

Teraz wraz z pączkującymi mozliwościami skrytej i bezpośredniej wymiany oraz wielu kantorów działających poza USA Bitcoin z naszej wymyślonej opowieści jest daleki od odejścia w zapomnienie. Odwrotnie zaś to ambitne plany biznesowe wąskiego grona biznesu odchodza w zapomnienie ponieważ zamknięty układ gospodarki opartej na bitcoin dla której zbędne są instytucje w realnym świecie wzrasta i przyspiesza.

Nikt nie wprowadza bitcoina do podziemia. Wolny bitcoin został zaprojektowany by istniec w podziemiu dla własnego przetrwania inaczej nie potrzebaowałby takiego nieefektywnego łańcucha bloków. Niski koszt i nieodwracalnośc płatności za transakcje, które robia takie wrażenie na rynkach sa jedynie produktami ubocznymi zbuntowanego systemu, który nie musi polegac na zaufaniu trzeciej strony. Joel Bowman pisząc w The Daily Reckoning słusznie zauważa, że przyszłość bitcoina nie zależy od jego uznania przez państwo a jedynie od niskich prowizji za transakcje:

Ostatecznie bitcoin jest postawiony przeciwko monecie państwa, stojac po stronie wolnego rynku. Jego zalożeniem jest to, że wolny handel ostatecznie przezwycięży neandertalskie siły i przymus. Stawką jest to, że dyskusja tocząca sie w półmrokach czarnego rynku jest znacznie bardziej intrygująca, bardziej złożona, bardziej uszczegółowiona i o wiele bardziej interesująca od kłapania dla zombie konsumujących mainstreamową telewizję przez godzinę lub dłużej za każdym razem w okresie wieczornego karmienia.

Mogę tu dodać, że stawką jest prywatność dochodów i zakupów stając się normą stojąca ponad ‘zgłaszane dochody’ oraz wszechobecne śledzenie transakcji. Stawką jest to, że elastyczność w zakresie własnej kariery i niezależne usługi zdystansują wzrosty osiągane przez populację niewolniczego korporacjonizmu. Stawką jest wybór stopnia prywatnosci finansowej w zalezności od decyzji jednostki nie zas to, na co niechętnie zezwala państwo.

Prohibicja bitcoina stoi w sprzeczności wobec tego, co uznają teoretycy racjonalnej gry. Ale czy nasi naczelni regulatorzy sa wystarczająco bystrzy by rekomendować politykę ‘ręce precz od bitcoina”? Jesli państwo nie może w sposób wiarygodny zakazać bitcoina dlaczego mieliby chcieć dawać mu dodatkowe siły dla wzrostu i rozprzestrzeniania się? Bitcoin podważa niezależność finansową państwa i ma to powazne skutki w zakresie władzy nad pieniądzem oraz niby pokojowej władzy fiskalnej. Łebski i cwany regulator wolałby uniknąć confrontacji z prognozami o których mówi Old Bitcoin Radical.

Najlepszą odpowiedzią państwa jest ignorowanie lub, w razie jeśli to zawiedzie, intensywna manipulacja rynkiem tak długo jak to możliwe podobnie jak sie to robi ze złotem. Przedłuzanie mitu drukowanego pieniądza dla państwa sie kończy – ich mit drukowanego mitu a nie kryptograficznego mitu populacji używającej Bitcoin. Wiedziano od zawsze, że wiara w pieniądze jest masowym złudzeniem jednakże nigdy nie brano pod uwagę utraty sprawowania kontroli nad tym złudzeniem.

W miedzyczasie przyglądajmy się widowisku i wyluzujmy bo jak na razie wydobycie, posiadanie, przesyłanie i otrzymywanie bitcoinów nie jest sptrzeczne z prawem w żadnym kraju na świecie.

Jon Matonis
http://www.forbes.com/sites/jonmatonis/ … miserably/

tłum. l3sny (zacny użytkownik forum.bitcoin.pl)

Bitcoin fever

Gorączka bitcoin. Widać ją wszędzie. W kursie, w statystykach stron związanych z bitcoinem. Każdy, a przynajmniej wielu chce się ostatnio dowiedzieć – “o co chodzi; jaki bitcoin?!”
Jeśli ktoś zastanawia się jeszcze czy Bitcoin to nie tylko “zabawa z walutę”, a realne korzyści i przyszłość całkowicie namacalna, zapraszam na picostock gdzie oglądając konta poszczególnych graczy i chwile analizując ich poczynania widać, że “co się dzieje”. Jeśli za pośrednictwem bitcoin ktoś inwestuje w polską firmę farmaceutyczną ponad 1 MILION złotych to można przepuszczać, że takie praktyki będą się tylko rozwijać, stając się bardziej i bardziej popularne.

Na Cyprze coraz to goręcej i to wcale nie za sprawą wiosny.

Link do filmu z Bloomberg TV:
http://www.bloomberg.com/video/a-look-at-the-world-s-largest-online-currency-cPMjkXT0QB~SWJbQWWaB2g.html

Weekend przyniósł nam stagnacje na giełdzie Bitcoin

imageSytuacja na wykresie zrobiła się bardzo ciekawa. Po dość dużym i dynamicznym wzroście (jeszcze 14 stycznia mieliśmy poziom 14$) i trzech niewielkich korektach, cena zastygła. Wahania są minimalne, emocje jakby zamarły. Ale to tylko pozory. Kurs przysiadł niczym kot na płocie i nikt nie wie, w którą stronę skoczy.

Ciekawe były też korekty. Patrząc na zamknięcie dnia całkiem nieduże, zwłaszcza jak na taki wzrost. Za to dzienne oscylacje w czasie tych spadkowych dni, były i intensywne i bardzo dynamiczne. Zabierały, patrząc na sam knot świec, prawie 50% poprzedniego wzrostu.
Ale rynek jest tak silny, a główny trend tak zdecydowany, że były to tylko okazje do kupna dla spóźnialskich.

Pytanie co będzie dalej…
Sytuacja jest napięta. Gdyby pojawił się jakiś czarny łabędź, zjazd będzie ostry i bardzo efektowny. Może zabrać nawet 70-80% obecnych wzrostów.

Jeśli nic złego się nie pojawi, to jest szansa, że po jeszcze kilku dniach takich mikroskopijnych wahań, górę weźmie główny trend i cena poszybuje. Jak wysoko?
Jest takie powiedzenie, że silny ruch zaskakuje nawet największych optymistów. Albo pesymistów, zależy co się dzieje na giełdzie.
Ale im mocniej teraz wzrośnie, tym korekta będzie i dłuższa i bardziej dotkliwa.

Oczywiście nie można wykluczyć, że nawet bez jakiś czarnych łabędzi (czyli zdarzeń bardzo rzadkich, ale jak najbardziej możliwych- np. z innej działki biorąc: abdykacja papieża, czy meteoryt nad Rosją) dojdzie już teraz do korekty. Po prostu wykres przypomina hiperbolę, a ta zawsze gdzieś ma swój kres.

Jedno jest pewne. Kurs nigdy nie pozostaje dłuższy czas na swych ekstremalnych poziomach. Zawsze szuka jakiegoś poziomu równowagi. Jak napięta sprężyna.
Więc te 28$ to albo przystanek przed dalszymi wzrostami, albo lokalny szczyt.

Autor: Bit-els