BitBay – polska giełda Bitcoin Litecoin USD EUR PLN

logo

Zrażony do bitcurexa (proszę nie odbierać tego personalnie po prostu Wasza polityka działa na mnie jak czerwona płachta na byka – a nawet jak się coś zmieniło to wiecie jak jest „niesmak pozostał”) postanowiłem znaleźć coś na wypadek gdybym potrzebował miejsca gdzie mogę dość płynnie spieniężyć np. 10 – 20 BTC od tak.

Szybkie założenie konta. Z weryfikacją maila nie dłużej niż 5 min. To dla mnie zawsze ważne ile potrzebuję czasu by dokonać rejestracji.

Na pierwszy rzut oka bardzo estetycznie i intuicyjnie. Serwis ma nowoczesny design przyjemny w odbiorze.

Zrzut ekranu 2014-10-23 o 07.11.25Zrzut ekranu 2014-10-23 o 07.12.15

Jak widać na zdjęciu powyżej (screen z 23.10.2014 7:20) na giełdzie jakiś kapitał jest. Z pewnością gdy zainteresowanie BTC rośnie, jak to zawsze bywa raz/dwa razy do roku, ASKi i BIDy szybują w górę formując nie małe ściany. Wszystko przyjazne dla oka i ergonomiczne jeśli chodzi o szybką sprzedaż czy kupno. Nie trzeba się zastanawiać. Decyzje można podejmować bardzo naturalnie.

Zrzut ekranu 2014-10-23 o 07.10.53

Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zweryfikować. No niestety. Jak na każdej giełdzie i tutaj dla naszego własnego bezpieczeństwa i przeciwko praniu brudnych pieniędzy należy wyjawić swoje wszelkie dane. To rozwiązanie ma swoich przeciwników i zwolenników. Ja jestem gdzieś po środku trzymając sztandar rozsądku. Używam giełdy gdy chcę sprzedać więcej, gdy chcę zrobić większe zapasy, gdy mam przeczucie i pragnę tydzień pospekulować na wahaniach kursu. Wtedy giełdy wydają się niezastąpione a BitBay jest na pewno bardzo dobrym polskim produktem. A ja ufam w ten projekt i szanuję to co polskie… 🙂

Co da nam weryfikacja? A no nie mało:

Zrzut ekranu 2014-10-23 o 07.11.04

Zrzut ekranu 2014-10-23 o 07.13.43

Z szybkimi wpłatami nie będzie problemu gdy tylko… no właśnie – zweryfikujemy swoje konto. A to już niewielki „ból” jeśli w zamian otrzymamy możliwość doładowywania środków na swoim koncie jak za dotknięciem magicznej różdżki, szybko i przyjemnie.

Dla niektórych ważnym aspektem może być 100% Polski szybki i kompetentny support , który działa nawet live na stronie.

Zrzut ekranu 2014-10-23 o 10.59.06

 

 

Podsumowując. Giełda jest super. Wszystko działa płynnie. Bardzo miło jest jednocześnie pospekulować na BTC i LTC co podwaja szanse na wygraną bo jak wiecie, o ile czytacie tego bloga, że wszystkie inwestycje w BTC czy inne krypowaluty to hazard obarczony wielkim ryzykiem dlatego należy wpłacać na takie giełdy tylko tyle kapitału ile jesteśmy skłonni zamrozić na rok czy dwa. Bo zawsze lepiej przeczekać spadki niż w paranoi i wielkiej panice oddawać swoje wirtualne waluty za bezcen przy każdym większym dołku.

 

Reklamy

Spokojne odbicie od „dna”

Po spadku do poziomu mocno poniżej 285 USD bitcoin spokojnie odbił się od tej granicy („dna”) i utrzymuje głowę na pułapie ponad 325 USD oddychając spokojnie. Ten spadek możemy podciągnąć pod zwykłą panikę, małą odporność na stres graczy i podejmowanie złych decyzji pod presją czasu i różnej maści spekulantów, których na forach i stronach bitcoin btc nigdy nie brakuje. 🙂

Ale to tylko moja subiektywna opinia…

Pamiętajcie, liczcie do dziesięciu, bierzcie wdech, potem powoli wypuszczajcie powietrze nosem i tak kilka razy. Jeśli po tym czasie nadal będziecie pewni sprzedaży / kupna bitcoinów – śmiało! 🙂

Zrzut ekranu 2014-10-06 o 11.52.42

Kurs BTC na poziomie 380$… ale może nie będzie tak źle.

Zrzut ekranu 2014-09-30 o 15.13.37

W ostatnim czasie kurs BTC nie napawa optymizmem. Wszystkie uśmieszki i dobre duszki zdały się jakoś opuścić głowy tych wszystkich, którzy rozpisywali się i krzyczeli o bitcoinie kiedy jego cena pobijała kolejne granice… może nawet rozsądku graczy giełdowych tego okresu.

Kurz trochę już opadł. Wrzawa też jakby ucichła. Cena sączy się małymi kropelkami coraz to niżej. Cóż z tego wynika!?

Trzeba się cieszyć i jak kto ma to ładować bitcoiny po same sufity!… a teraz na poważnie. 🙂 Nigdy BTC nie można przekreślać. Dopóki obrót na jednej giełdzie dzienny sięga ok. 5 MIL USD to nie możemy mówić o „braku zainteresowania”.

Warto przeczytać optymistyczny (moim zdaniem) artykuł o Panu, któremu udało zakupić się 29 TYS BTC. Dokładnie tych samych, które skonfiskowano serwisowi SilkRoad Przyjemna kwota. Brzmi radośniej gdy dodamy do tego przepuszczenia owego Pana o cenie BTC na poziomie 10tys. USD na przestrzeni 3 lat. Zainteresowanych odsyłam na bitcoin.pl: http://bitcoin.pl/257-zwyciezca-licytacji-czesci-majatku-silk-road-bitcoin-moze-byc-wart-10-000

Ale to tylko moja subiektywna opinia… 🙂

Zakaz używania bitcoins przez rząd skończyłby się żałośnie

<p style=”text-align: justify;”> W pewnym blogu w Unqualified Reservations w zeszłym tygodniu autor opisuje fikcyjny scenariusz uśmiercenia bitcoina ponieważ ponieważ departament sprawiedliwości wydał rozporządzenie uznające wszystkich operatorów kantorów za oskarżonych i cena BTC/USD spada do zera i tam już pozostaje.

O ile hipotetyczny rozwój wypadków zadania ciosu bitcoinowi przez Amerykę wydaje się bardziej prawdopodobny raczej w przypadku pojawienia się błędów w algorytmie o tyle naświetla on kilka interesujących scenariuszy zarówno dla regulatorów jak i zwolenników wolnego rynku. Pomijając wpływ na cenę czy zakazanie bitcoina wliczając w to bezpośredni zakaz dla podmiotów przestrzegających prawa, czy spowodowałoby to skurczenie dostępu do tak zwanego rynku działającego w oparciu o bitcoin? Czy oficjalnie ‘nielegalny’ bitcoin stałby się bezużyteczny?

Uważam, ze zakazanie bitcoina byłoby tak samo efektywne jak prohibicja alkoholu w latach dwudziestych. Polityka prohibicji stosowana przez państwo nie jest w stanie nawet wyeliminować narkotyków z więzień. Zapotrzebowanie na coś, w tym przypadku anonimową walutę cyfrową z regulowanym przez użytkownika poziomem prywatności, samo z siebie nie wyparuje na skutek zakazu prawnego. Możnaby nawet twierdzić, że to by go umocniło ponieważ oficjalne uznanie BTC za ‘wyjętą spod prawa’ walutę a raczej ‘tak efektywną, ze musiała być zakazana’ nadaje pieniądzowi kryptograficznemu atrybutów istoty żywej.

O ironio taki zakaz mógłby spowodowac dla bitcoina coś co się nazywa Efektem Streisand i w konsekwencji wzmozony wzrost świadomości jego istnienia dla nowych grup populacji i klas społecznych. W odróznieniu od alkoholu bitcoin sam w sobie nie będzie postrzegany jako dobro konsumpcyjne ale z pewnością ułatwia on nabywanie pewnych określonych dóbr.

Pozbawieni dostepu do usług bankowych ludzie Systemu D odkryją uzyteczność bitcoin pozbawionego nadmiernych opłat bankowych związanych z obrotem gotówką. Szukający dostępu do narkotyków bez ryzyka przemocy czy konieczności recept zrozumieją nieprzenikalność miejsc takich jak revolucyjny Silk Road. Tłumy przeciwników systemu bankowego ruszą by dostac w swe ręce po kilka bitcoinów jako symboliczny gest osłabiając banki trzymające w swym uścisku przelewy. Profesjonalni bywalcy kasyn nagle zrozumieją jak granie przy użyciu bitcoins omija żałosne prawa i zakazy religijne dla hazardu. Zarządzający ochroną aktywów bedą zafascynowani ezoteryką takich rzeczy jak deterministyczny brainwallet czy sieć Tor. To doprowadzi dojscie do głosu oszołomów postulujących integrację bitcoin z przejrzystym systemem bankowym (bo jest ona wymagana!) bądź, co gorsza, domaganie się wstępnych weryfikacji bo uważają, że tak jest bezpieczniej. Co to się stanie z ich usłanym różami światem kiedy kantory bitcoin nie będa mogły dalej funkcjonować bez strachu przed reakcją wszechmocnego państwa. Ostatecznie liczyli oni cierpliwie na tory i połączenia z istniejącymi istytucjami finansowymi aby Bitcoin uzyskał jakiś status prawny.

Teraz wraz z pączkującymi mozliwościami skrytej i bezpośredniej wymiany oraz wielu kantorów działających poza USA Bitcoin z naszej wymyślonej opowieści jest daleki od odejścia w zapomnienie. Odwrotnie zaś to ambitne plany biznesowe wąskiego grona biznesu odchodza w zapomnienie ponieważ zamknięty układ gospodarki opartej na bitcoin dla której zbędne są instytucje w realnym świecie wzrasta i przyspiesza.

Nikt nie wprowadza bitcoina do podziemia. Wolny bitcoin został zaprojektowany by istniec w podziemiu dla własnego przetrwania inaczej nie potrzebaowałby takiego nieefektywnego łańcucha bloków. Niski koszt i nieodwracalnośc płatności za transakcje, które robia takie wrażenie na rynkach sa jedynie produktami ubocznymi zbuntowanego systemu, który nie musi polegac na zaufaniu trzeciej strony. Joel Bowman pisząc w The Daily Reckoning słusznie zauważa, że przyszłość bitcoina nie zależy od jego uznania przez państwo a jedynie od niskich prowizji za transakcje:

Ostatecznie bitcoin jest postawiony przeciwko monecie państwa, stojac po stronie wolnego rynku. Jego zalożeniem jest to, że wolny handel ostatecznie przezwycięży neandertalskie siły i przymus. Stawką jest to, że dyskusja tocząca sie w półmrokach czarnego rynku jest znacznie bardziej intrygująca, bardziej złożona, bardziej uszczegółowiona i o wiele bardziej interesująca od kłapania dla zombie konsumujących mainstreamową telewizję przez godzinę lub dłużej za każdym razem w okresie wieczornego karmienia.

Mogę tu dodać, że stawką jest prywatność dochodów i zakupów stając się normą stojąca ponad ‘zgłaszane dochody’ oraz wszechobecne śledzenie transakcji. Stawką jest to, że elastyczność w zakresie własnej kariery i niezależne usługi zdystansują wzrosty osiągane przez populację niewolniczego korporacjonizmu. Stawką jest wybór stopnia prywatnosci finansowej w zalezności od decyzji jednostki nie zas to, na co niechętnie zezwala państwo.

Prohibicja bitcoina stoi w sprzeczności wobec tego, co uznają teoretycy racjonalnej gry. Ale czy nasi naczelni regulatorzy sa wystarczająco bystrzy by rekomendować politykę ‘ręce precz od bitcoina”? Jesli państwo nie może w sposób wiarygodny zakazać bitcoina dlaczego mieliby chcieć dawać mu dodatkowe siły dla wzrostu i rozprzestrzeniania się? Bitcoin podważa niezależność finansową państwa i ma to powazne skutki w zakresie władzy nad pieniądzem oraz niby pokojowej władzy fiskalnej. Łebski i cwany regulator wolałby uniknąć confrontacji z prognozami o których mówi Old Bitcoin Radical.

Najlepszą odpowiedzią państwa jest ignorowanie lub, w razie jeśli to zawiedzie, intensywna manipulacja rynkiem tak długo jak to możliwe podobnie jak sie to robi ze złotem. Przedłuzanie mitu drukowanego pieniądza dla państwa sie kończy – ich mit drukowanego mitu a nie kryptograficznego mitu populacji używającej Bitcoin. Wiedziano od zawsze, że wiara w pieniądze jest masowym złudzeniem jednakże nigdy nie brano pod uwagę utraty sprawowania kontroli nad tym złudzeniem.

W miedzyczasie przyglądajmy się widowisku i wyluzujmy bo jak na razie wydobycie, posiadanie, przesyłanie i otrzymywanie bitcoinów nie jest sptrzeczne z prawem w żadnym kraju na świecie.

Jon Matonis
http://www.forbes.com/sites/jonmatonis/ … miserably/

tłum. l3sny (zacny użytkownik forum.bitcoin.pl)

Blockchain v1.9.2 w App Store

Osobom zainteresowanym tematyką Bitcoina nie trzeba przedstawiać strony http://www.blockchain.info, jednak gdyby ktoś nie wiedział cóż to takiego, udzielam szybkiego wyjaśnienia. Udostępniają oni takie usługi jak np. różnego rodzaju powiadomienia i informacje dotyczące czy to kursu czy np. ruchów na naszym portfelu Bitcoin i wiele innych usług pośród których od dziś znajduje się aplikacja portfela Bitcoin w App Store. Więcej informacji można przeczytać oczywiście na ich stronie jak i na Wikipedii.

Jeśli ktoś sądzi, że przekonanie Apple do dodania takiego przedsięwzięcia do ich App Store było proste, bardzo się myli. Twórcy tej aplikacji musieli sprostać taki tezom jak ta o tym, iż Apple nie może i nie chce promować w żaden sposób anonimowej waluty Bitcoin. Jednak po apelacji udało się i od niedawna wszyscy możemy testować tę ciekawą aplikację dostępną na iPhona, iPoda Touch i oczywiście iPada.

Nie mogłem przegapić takiej premiery i szybko pobrałem ową aplikację by teraz móc opowiedzieć o pierwszych wrażeniach. Więc prosto z mostu. Co mi się podoba? Generalnie wszystko bo aplikacja jest banalna w używaniu po pierwszych 5 min wie się już wszytko i można sprawnie z niej korzystać. Podobało mi się również to że proces rejestracji trwał niespełna 1 min po czym usługi były już w pełni dostępne. Wielkim plusem jest to, że można generować dowolną liczbę adresów bitcoin z których z łatwością możemy korzystać (nawet przy dużej ilości). Choć wydaje się to oczywiste (możliwość generowania adresów BTC) to np. serwis flexcoin.com nie daje swoim użytkownikom takiej możliwości skazując ich na wyłącznie jeden taki adres.

Na uwagę na pewno zasługuje synchronizacja z kodami QR, mianowicie możemy np. wysłać (np., na maila, google acc czy flacebooka) komuś nasz adres bitcoin lub daną liczbę bitcoinów schowaną własnie w taki kod. Sama aplikacja prezentuje się bardzo estetycznie, niczego nie ma zbyt wiele, a jak już mówiłem obsługa jest banalnie prosta i intuicyjna.

Cóż można rzec więcej. Jeśli ktoś operuje wyłącznie niezbyt dużymi kwotami Bitcoin, oraz dodatkowo posiada jeden z wyżej wymienionych urządzeń powinien jak najszybciej przynajmniej wypróbować możliwości tej, na pewno ciekawej i wiele mówiącej o rozwijającym się tego typu zapotrzebowaniu na usługi finansowe, aplikacji Blockchain.

CoinDL – iTunes za Bitcoiny

Choć nie jest pewne czy ta idea znajdzie swoich zwolenników wśród wytwórni muzycznych i twórców muzyki ale pomysł na kolejne zastosowanie Bitcoina wydaje się genialny! Otóż od niedawna można korzystać z serwisu który możliwościami przypomina trochę iTunes.
Jak opisuje hypebot.com za projektem coinDL stoi David Sterry który wcześniej prowadził giełdę bitcoina ExchB. Jednak po nieudanych i opornych nogocjacji z bankami porzucił kantor i chciał stworzyć coś nowego. Efektem końcowym tych rozmyślań jest właśnie coinDL.
Link do serwisu CoinDL.com

Zastosowania praktyczne waluty Bitcoin

Zastosowania praktyczne waluty Bitcoin + spis wszystkich najważniejszych linków, które ułatwią zapoznanie się z tą cyfrową i anonimową walutą Internetu

1. Nabywanie dóbr lub usług nielegalnych w niektórych państwach, jest już poświęcony jednej ze stron odpowiedni wątek: http://bitcoin.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=1646. Innym przykładem może być np. poker dla mieszkańców USA.

2. Przelewy międzynarodowe, oszczędzanie na czasie, prowizjach i kosztach przewalutowania, szerzej o tym tu: http://bitcoin.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=1689

3. Przyjmowanie płatności w bitcoinach przez istniejące biznesy internetowe. W zależności od stopnia zaufania do BTC sklep/usługodawca może korzystając z pośredników jak np. Bit-pay od razu wymieniać wszystkie otrzymywane bitcoiny na swoją walutę rozliczeniową lub tylko część, a resztę akumulować.

Zarówno sprzedający jak i kupujący mogą odnosić z tego korzyści:
– mniejsze prowizje niż przy użyciu karty lub jakiegoś portfela internetowego, zatem nieznacznie niższa cena.
– brak wyłudzeń zwrotów (korzyść dla sprzedawcy, a jeśli jest uczciwy i dba o reputacje to w BTC też zwrot można łatwo zorganizować w uzasadnionym przypadku)
– anonimowość płatności – w porównaniu z dotychczasowymi metodami oferującymi jakąś formę anonimowości jak płatności smsem czy kartą z przedpłatą typu PaySafeCard – zdecydowanie niższe koszty
– darmowa reklama wśród społeczności bitcoinowej

4. Nowe modele biznesowe oparte na mikropłatnościach w bitcoin. Pierwszy typ to portal gdzie użytkownicy oceniają nadsyłane przez innych treści, za pomocą mikroprzelewów. Mogą to być filmy, artykuły, całe blogi czy cokolwiek albo wszystko na raz – taki bitcoinowy wykop. Właściciel portalu musiałby jednak trochę rozreklamować go tradycyjnymi metodami, być może zaprosić jakichś znanych autorów, bo sam BTC jest wciąż zbyt mało popularny żeby pomóc w zdobyciu udziału w rynku. A jak sobie wyobrażam funkcjonowanie strony gdy ma już jakąś, choćby niewielką oglądalność? Weźmy za przykład portal publicystyczny – coś w stylu eioba.pl:

Autorzy nadsyłają swoje artykuły, które lądują w poczekalni oraz w podstronach dla poszczególnych kategorii tematycznych, każdy dostaje swój adres BTC. Warunkiem przejścia na stronę główną jest otrzymanie jakichkolwiek BTC na początku, a potem będą to po prostu rankingi najlepiej ocenionych z danego tygodnia, miesiąca. W podkategoriach też będzie się wyświetlała kolejność według sumy wpłat na dany adres. Dlaczego ktoś miałby w ogóle coś wysyłać? Z tego samego powodu dlaczego internauci klikają lubię to na facebooku, głosują w ankietach, piszą komentarze itp. – bo to kilka kliknięć myszą praktycznie nic nie kosztuje. A przelew np 0.02 BTC to w tej chwili około 20 groszy – to już koszt napisania dłuższego komentarza czy przeczytania tekstu jest większy, a czas to pieniądz. (Spójrzcie też na listę dotacji dla kontestacji – wpływają regularnie mimo że z wysłaniem złotówek to trochę więcej zachodu niż z BTC, a nie ma się przy tym wpływu na ocenę poszczególnych audycji, ani na tematykę przyszłych).
Autorzy byliby nagradzani jakąś częścią wpływających BTC np. połową, nie może być to zbyt duży procent, żeby autopromocja – swoją drogą dozwolona – nie stała się dominująca. Np. przy poziomie 90% ktoś lansuje swoje dzieło wysyłając 5 BTC bo wie, że za chwile 4.5 do niego wróci. Można wprowadzić jeszcze trzeci podmiot – instytucję charytatywną lub listę takowych, na którą szła by część wpłat. Byłaby to z jednej strony zachętą do wsparcia jakiejś organizacji poprzez wzięcie udziału w zabawie w recenzentów i autorów, a z drugiej strony dodatkowe zabezpieczenie przed oszukiwaniem ze strony właściciela portalu (choć to akurat i tak niezbyt się opłaca, przecież taki wykop też mógłby manipulować statystykami, ale więcej jest do stracenia w razie wpadki niż do zyskania). Podział wyglądałby wtedy inaczej np. autor 40%, właściciel serwisu 30%, organizacje charytatywne 30%, albo 33-33-34, 50-25-25 czy jakikolwiek wyjdzie z szacunków.

5. Inny model komercyjny (może też być non profit) oparty na mikropłatnościach, tylko na zasadzie zgłaszania zapotrzebowania na jakąś usługę/produkt zamiast oceniania/nagradzania czegoś co już jest. Wiadomo że ludzie sobie pomagają w różnych sytuacjach, czasem nawet bezinteresownie nieznajomym osobom w internecie, jednakże dodatkowa motywacja w postaci wpłaconych BTC z pewnością tę chęć niesienia pomocy bliźniemu zwiększy ;). Jak by to mogło wyglądać przedstawię na przykładzie portalu w postaci centrum rozwiązywania problemów (coś jakby społecznościowy support techniczny):

Na stronie głównej wisiałaby aktualizowana na bieżąco lista nierozwiązanych problemów posortowana według wysokości nagrody za pomoc. Każdy mógłby też jak zobaczy że ma identyczny problem dopłacić coś zwiększając pulę. Byłaby też możliwość zawężenia listy według kategorii np. problemy programistyczne, sprzętowe czy zawiązane z jakimś konkretnym popularnym programem ( w zasadzie to nie musiałoby się to ograniczać do spraw czysto technicznych może i szersze kategorie jak ogrodnictwo 🙂 czy specjalistyczna pomoc z innych dyscyplin miałyby sens, trudno to w tej chwili ocenić). Właściciel serwisu przetrzymywałby wpłacone BTC do momentu rozwiązania problemu lub upłynięcia terminu (deklarowanego w chwili wpłaty bitcoinów) w tym drugim przypadku zwracając je, a w pierwszym rozdzielając według decyzji tego co wpłacał na poszczególne osoby które były najbardziej pomocne, odliczając też prowizję dla siebie. Dlaczego to miałoby się opłacać? Bo działa mechanizm rynkowy. Załóżmy że ktoś się zupełnie nie zna na komputerach i coś mu nie działa, to gdy wezwie serwis to jest na ich łasce, pomijając, że za samą diagnozę wezmą spora kasę. A korzystając z tej opisanej wyżej strony (jeśli będzie miała już odpowiednio dużą oglądalność) to dokładając coraz więcej BTC nagrody wcześniej czy później trafi się amator łatwych pieniędzy. A jak nie to znaczy że problemu zdalnie nie da się rozwiązać w tej cenie i wezwanie serwisu i tak będzie konieczne (a zlecenie można wycofać i bitcoiny wrócą do właściciela).

6. Jakieś sprytne połączenie sieci bitcoin z torrentem. Nie jestem specjalistą od protokołu bittorrent, więc jeśli jakieś bzdury tu zacznę wypisywać to mnie poprawcie. Wydaje mi się jednak, że ta dwójka mogłaby się nieźle uzupełniać i odnosić wzajemne korzyści. Nie wiem jakie są dokładne proporcje, ale z pewnością liczba ściągających jest istotnie większa niż dzielących się zasobami. Bitcoinowe dotacje mogłyby zachęcić użytkowników do udostępniania, także tych bardziej niszowych rzeczy. Jak mogło by to działać? Chyba da się rozpoznać z jakiego źródła jaki procent pliku został pobrany, jeśli tak to po zakończeniu pobierania użytkownik proszony byłby o dobrowolną dotację bitcoinową, która byłaby rozdzielana proporcjonalnie do wkładu. Adres podawałoby się przy instalacji “bitcoinowego” klienta torrenta. Jeśli okazałoby się to za trudne technicznie do wykonania, żeby zautomatyzować procedurę wysyłania tych mikroprzelewów to aplikacja tylko wyliczałaby procenty z zadeklarowanej kwoty dotacji dla 2, 3 czy innej liczby (do ustawienia w opcjach) największych dawców i użytkownik te kilka przelewów wykonałby ręcznie. Płatność byłaby dobrowolna i dopiero po ściągnięciu całego pliku dlatego żeby mieć możliwość sprawdzenia czy to jest to czego rzeczywiście szukaliśmy, a nie fałszywka. Możliwe że dałoby się też nagradzać ludzi za inicjujące wystawienie, w formie jakiegoś procentu od pierwszych iluś tam dotacji dla inicjatora niezależnie od tego ile potem to udostępniał. Zakładam tutaj że sieć potrafi rozpoznać węzeł gdzie coś się pojawiło po raz pierwszy.

7. Zabezpieczenie kapitału (przed inflacją, konfiskatą, opodatkowaniem itp). To będzie nabierać na znaczeniu w miarę rozwoju zastosowań z pozostałych punktów i wszelkich innych niewymienionych. Jednakże już teraz może spełniać taką funkcję i spełnia! Wiadomo, że jest jeszcze dużo niepewności czy nie pojawi się lepsza waluta kryptograficzna, albo z innego powodu ludzie zrezygnują z używania bitcoinów itd, ale w tym świecie nie ma pewnych aktywów, oszczędności trzeba dywersyfikować i bitcoin stał się naturalnie jedną z opcji. Ta bańka która teraz wystąpiła trochę zaciemnia obraz, ale jedyne czego potrzebuje inwestor żeby zachować wartość swoich BTC w długim okresie to niemalejąca liczba myślących podobnie jak on w przyszłości. A jak ludzie oswoją się z nowym zjawiskiem jakim jest bitcoin, zaczną dostrzegać przewagę jaką ma nad kruszcami w tym zakresie (łatwiej bezpiecznie schować, wytransferować za granicę, można zrobić wiele kopii jednego porządnie zaszyfrowanego portfela) to BTC stanie się też lepszą opcja inwestycyjną.

Za użyczenie wpisu dziękujemy Mars2022, jednemy z użytkowników forum.bitcoin.pl

Chcesz bliżej poznać świat Bitcoin a nie chcesz czytać całego bloga? (choć wolał bym abyś drogi Internauto przeczytał cały) Klikając w poniższe linki przeczytasz tylko to co osobiście uważam za najważniejsze jeśli chodzi o tematykę Bitcoina:

1. Z tego filmu dowiesz się o co chodzi z anonimową walutą Bitcoin (BTC)
2. Co to jest Bitcoin ? Opis anonimowej waluty w prostych punktach
3. Dowiedz się skąd zwiąć swój portfel Bitcoin
4. W dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo! A JEDNAK, w świecie Bitcoin można dostać coś za nic. Dowiedz się więcej o darmowych Bitcoinach.